Ty_wiesz_najlepiej_co_jest_dla_Ciebie_dobre

Ty najlepiej wiesz, co jest dla Ciebie dobre.

Czy zdarza Ci się podejmować, albo zmieniać decyzje pod wpływem innych osób?

Miewasz czasem takie poczucie, że sama nie wiesz, czego chcesz, co będzie dla Ciebie najlepsze? I wtedy zwracasz się do innych, by pomogli Ci podjąć decyzję? Prosisz innych o radę: co zrobił(a)byś na moim miejscu…?

Albo:

Może nawet początkowo wiesz, co byłoby dla Ciebie dobre, ale z jakichś względów nie do końca ufasz swojej intuicji i pytasz innych o opinię w Twojej sprawie? I być może pod jej wpływem, zaczynasz wątpić i idziesz za radą innych?

A potem z kolei być może czujesz, że decyzja, którą podjęłaś pod wpływem innych nie jest zgodna z Tobą i nie tego dla siebie chciałaś…

W zależności od tego, czego ta decyzja dotyczyła, jej skutki mogą być mniej lub bardziej bolesne dla Ciebie. Bo przecież ostatecznie to Ty ponosisz jej konsekwencje. Jeśli Twoje decyzje podjęte pod wpływem innych dotyczą małych, codziennych spraw, można rzec: pół biedy (choć warto zadbać również o to, by te pozornie „małe” decyzje również podejmować w zgodzie ze sobą, bo jak wiadomo jak się nazbiera, to potem się ulewa…). Sprawa robi się poważniejsza, jeśli są to kwestie, które mają istotniejszy wpływ na Twoje życie, jak na przykład te dotyczące Twojej pracy, związku, dzieci.

Nie jestem pewna, gdzie chcę pojechać na wakacje. Co mi radzisz?

Czuję, że chcę zmienić tę pracę, ale co Ty byś zrobiła na moim miejscu?

Rozpoznajesz u siebie taki schemat postępowania? Nie wiem, czego chcę – pytam innych o radę/opinię. Lub: wiem, czego chcę, ale podważam swoje decyzje i kieruję się koniec końców zdaniem innych. Sugerujesz się tym, co sądzą inni, a potem żałujesz tej decyzji, bo nie jest ona Twoja, nie jest zgodna z Twoimi potrzebami, wartościami.

Myślę, że warto rozmawiać z innymi o naszych wyzwaniach, wątpliwościach, szukać dla siebie wsparcia, ale jeśli zapytamy o radę, otrzymamy radę! I jeśli masz tendencję do podejmowania decyzji sugerując się tym, co inni zrobiliby na Twoim miejscu, to bardzo łatwo możesz wpaść właśnie w ten schemat.

Tymczasem wierzę i ufam, że każda z nas WIE.

Wie, co jest dla niej najlepsze. Wie, czego dla siebie chce. Nawet jeśli gdzieś to „zgubiłaś”, to prawdopodobnie masz w sobie tę intuicję, co jest dla Ciebie dobre.

Ty wiesz najlepiej, co jest dla Ciebie dobre.

Jeśli ten „mięsień” wsłuchiwania się w siebie zaniedbywałaś, bo od dawna go nie „ćwiczyłaś”, polegając na tym, co uważają inni, to być może wymaga on wzmocnienia. Jestem pewna, że jeśli dasz sobie na to przestrzeń, to Twoja dusza zacznie udzielać Ci odpowiedzi :). 

Tak, tylko (albo aż) potrzebujesz dać sobie przestrzeń na wsłuchanie się w siebie, swoją intuicję, swoje uczucia i potrzeby, wartości.

Na początek możesz zacząć od bardzo prostego ćwiczenia:

Jeśli masz wątpliwość, jaki wybór jest dla Ciebie najlepszy, zanim odruchowo uznasz, że nie wiesz, daj sobie przyzwolenie i przestrzeń na zapytanie SAMEJ SIEBIE. Najlepiej zrobić to w ciszy. Możesz wziąć kilka głębszych oddechów, zamknąć oczy, położyć rękę na sercu i zadać sobie któreś z tych pytań:

Co jest dla mnie dobre?

Co mi najbardziej posłuży?

Co ja wybieram?

Co mówi mi moja intuicja?

I zaufaj, że odpowiedź jest w Tobie, znasz ją. I daj sobie chwilę, aby się pojawiła. 

Zapamiętaj pierwszą myśl, która przyjdzie Ci do głowy, albo być może obraz, który się pojawi. To będzie Twoja odpowiedź.

A jeśli dotyczy Cię ta druga sytuacja, w której w głębi duszy wiesz, co będzie dla Ciebie dobre, tylko potem to podważasz, sprawdź jak podziałałoby powiedzenie sobie:

Na ten moment mojego życia dokonuję najlepszego dla siebie wyboru.

Zaufaj sobie, że na ten moment swojego życia dokonujesz najlepszego dla siebie wyboru i pójdź za nim.

A może masz jakieś inne zdanie, które chciałabyś w takiej sytuacji do siebie powiedzieć? Jak ono brzmi?

Życzę Ci powodzenia we wsłuchiwaniu się w siebie i zaufaniu do swoich decyzji.

Zdjęcie: Unsplash.com 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.