fbpx
skad mam wiedziec czego potrzebuje

Skąd mam wiedzieć, czego potrzebuję? Krótko o potrzebach dla początkujących.

W pracy z moimi klientkami, często pytam je o uczucia i stojące za nimi ich ważne potrzeby i często są one zdziwione tym pytaniem. Jest to dla nich pewnego rodzaju odkrycie, że wszystko co robimy, jest jakąś próbą zaspokojenia naszych potrzeb. A informacją o tym, czy to się udaje czy też nie, są nasze uczucia.

Ja sama byłam zadziwiona, kiedy po raz pierwszy kilka lat temu zetknęłam się z tym, że wszyscy jako ludzie, mamy takie same potrzeby, tylko każdy z nas w inny sposób dąży do ich zaspokojenia, czyli przyjmuje różne strategie.

Z kolei nasze uczucia są takim nośnikiem informacji o tym, czy nasze potrzeby są zaspokojone, czy też nie. Kiedy nasze potrzeby są spełnione, nasze uczucia są dla nas przyjemne, możemy doświadczać na przykład radości, spokoju czy optymizmu. Dodają nam one energii, chcemy żeby trwały. Kiedy nasze potrzeby nie są spełnione, wówczas odbieramy je jako nieprzyjemne (np. niepewność, smutek, rozdrażnienie). Odbierają nam one energię i chcemy, żeby jak najszybciej minęły.

Kiedyś usłyszałam taką metaforę, że te uczucia, które niosą za sobą informację o naszych potrzebach można sobie wyobrazić jak lampki kontrolne na desce rozdzielczej samochodu, które informują nas o tym, czy wszystko sprawnie działa. Załóżmy, że jeśli zaczynają się świecić na czerwono, to jest to sygnał, że trzeba coś naprawić, wymienić – po prostu zająć się naszym samochodem ;). A jeśli na zielono – oznacza to, że wszystko jest w porządku.

Podobnie jest z uczuciami. Te nieprzyjemne dla nas, można porównać do czerwonych lampek. Kiedy lampka „zaczyna” mrugać na czerwono i np. odczuwamy irytację, jest to dla nas informacja, że jakaś nasza ważna potrzeba jest niezaspokojona. Być może zostałam dzisiaj dłużej w pracy, żeby dokończyć jakieś narzucone mi zadanie i czuję coraz większą frustrację, bo moja potrzeba decydowania i odpoczynku nie jest zaspokojona? Kiedy zauważam tę „lampkę” – uczucie, mogę zapytać siebie czego potrzebuję i sprawdzić, czy i jak mogę o to zadbać.

Kiedy czuję się zrelaksowana, to jest to dla mnie przyjemne uczucie, czyli moje „lampki uczuć” świecą się na zielono i są nośnikiem informacji, że np. moja potrzeba równowagi jest zaspokojona. To też warto dostrzegać.

Podejście to wywodzi się z Porozumienia bez Przemocy i jest bardzo wiele mądrych i wyczerpujących źródeł, w których można szukać o tym więcej informacji. Ale piszę o tym, ponieważ bardzo wiele osób nie wie, że za naszymi uczuciami stoją nasze ważne potrzeby. I wielokrotnie usłyszałam od nich, że już samo odkrycie tego, zmieniło ich rozumienie i podejście do siebie. Być może i Ty po raz pierwszy o tym słyszysz?

Aby praktykować możesz na początek zadawać sobie dwa proste pytania:

Co czuję?

Czego potrzebuję?

A kiedy wiem, czego potrzebuję, mogę świadomie szukać strategii na zaspokojenie swoich potrzeb.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.