fbpx
wpis blogowy

Co możesz zrobić, by zacząć słuchać swojego ciała?

Czy bliska jest Ci sytuacja, w której wiesz, że Twoje ciało wysyła Ci jakieś sygnały, ale je ignorujesz, albo ciągle odkładasz na później? Może na przykład czujesz, że chce Ci się pić, ale nie sięgasz od razu po szklankę wody, bo przecież nie masz na to czasu. Albo poczułaś głód, ale nie wstajesz od biurka, i nie idziesz zjeść obiadu, bo masz przecież tyle pracy. Albo czujesz, że jesteś zmęczona, ale z jakiegoś powodu nie kładziesz się wcześniej spać. A może chce Ci się siku już od 3 godzin, ale ciągle je wstrzymujesz, bo…

No właśnie, bo co? Co powstrzymuje Cię przed tym, żeby napić się wody (a potem wysikać ;), zjeść wtedy, kiedy jesteś głodna, odpocząć wtedy, kiedy czujesz zmęczenie? Co sobie wtedy mówisz?

Byłam w tym miejscu przed kilkoma laty. Wydawało mi się, że nie mam czasu, albo że zaopiekuję się sobą później, bo coś, albo czyjeś potrzeby wydawały mi się ważniejsze niż moje. Nie zrobię sobie przerwy, bo muszę dokończyć pisać maila. Zjem w biegu, albo wcale nie zjem, bo przecież jest tyle pracy do wykonania.

Komuś może się to wydawać błahostką, jeśli jest mu to obce. Ale wiele z nas właśnie tak traktuje siebie i swoje ciało. Aż do momentu kiedy tracimy energię, nie jesteśmy tak wydajne, albo co gorsza – zaczynamy gorzej się czuć, albo chorować.

Ja zorientowałam się w pewnym momencie, że kiedy nie jem kilka godzin z rzędu, to ten pozornie zaoszczędzony na niejedzeniu czas (tak, tak właśnie myślałam) wcale nie jest zaoszczędzony, bo kiedy jestem głodna, to moja energia kompletnie siada, a do tego czuję coraz większe rozdrażnienie i poirytowanie. Czyli dopiero kiedy poczułam skutki mojego zachowania, otrzeźwiło mnie,  jak źle siebie traktuję.

I co z tym fantem możesz zrobić?

KROK 1. Posłuchaj swojego ciała.

Jako dzieci umiałyśmy doskonale rozpoznawać sygnały płynące z naszego ciała i sygnalizować o tym światu, tylko dorośli często dawali nam do zrozumienia, że to nie jest takie ważne i z czasem przestałyśmy umieć to rozpoznawać. Myślę, że szkoła też nas w tym niestety świetnie wytrenowała.  Więc może Ci to przychodzić z większą lub mniejszą łatwością. Może umiesz dostrzegać co Ci mówi Twoje ciało, tylko nie zawsze za tym podążasz, ale jeśli nie, to jak to zrobić?

Przede wszystkim spróbuj i daj mu uwagę. Od czasu do czasu zatrzymaj się na chwilę, weź kilka głębokich oddechów i sprawdź:

Jakie sygnały płyną z Twojego ciała?

Czego potrzebuje teraz?

Może odczuwasz jakiś dyskomfort w ciele, a może masz ochotę coś zrobić?

KROK 2 i 3. Przyjmij to, co mówi Twoje ciało i zatroszcz się o nie.

To może być najtrudniejszy kawałek. Często nawet wiemy czego nasze ciało potrzebuje, ale ignorujemy to. Jeśli tak masz, sprawdź jakie myśli się pojawiają, które nie pozwalają Ci zatroszczyć się o siebie? Zauważ je i… mimo to zrób swoje 😉 Zrób przerwę, zjedz smaczny posiłek, wypij rozgrzewającą herbatę, usiądź w wygodniejszym miejscu, zmień pozycję, złap drzemkę, zabierz siebie na spacer…

Czego teraz potrzebuje Twoje ciało, o co Cię prosi? Co pojawi się na Twojej liście? Złap to, a potem pozwól sobie na to.

Daj mi znać w komentarzu, jeśli coś Cię zainspirowało i wprowadzisz to do swojego życia.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.